Teoria spiskowa w sosie wuwuzelowym

Dodaj komentarz

W ostatnim czasie główne tematy dyskusji mundialowych zaczęły się zmieniać i problem bzyczących kibiców został "przygłuszony" (szkoda, że tylko w przenośni...) problemem błędów popełnianych przez arbitrów, zarówno tych głównych jak i niedowidzących bocznych (no chyba, że te afrykańskie trąbki szkodzą też oczom, to zwracam honor).
Mamy XXI wiek, podobno. Sam wielokrotnie się zastanawiałem dlaczego FIFA nie robi nic by wykorzystać jakoś zdobycze tego wieku by niejako usprawnić przebieg meczu i w pewnym stopniu wyeliminować możliwość popełnienia błędu przez sędziego/sędziów. Czytałem, że testowany już był system informujący sędziego głównego o tym, czy piłka przekroczyła linię bramkową. Sposób działania był taki, że w piłce znajdował się chip, a w bramce system czujników. Kiedy piłka wpadała do bramki, 'odbiornik' na ręce sędziego zaczynał wibrować. Istniał jednak pewien problem - owy "wibrator sędziego" działał z kilkusekundowym opóźnieniem (nie wiem dlaczego, nie wgłębiałem się dokładniej w poznanie tego systemu)... ale działał. Podobno FIFA chciała wprowadzić to już na tegoroczne mistrzostwa, jednak - jak wyczytałem - nie zdążyła. Trudno można by powiedzieć, gdyby nie fakt, że system testowany był już w... 2007r.
Ale jako, że lubię zadawać pytania (i pisać dopiski w nawiasach) to mam jedno (a nawet kilka): dlaczego o fakcie zdobycia gola miałby wiedzieć tylko sędzia? Dlaczego takiego wibrującego powiadomienia nie można by było zastąpić tym, że po wpadnięciu piłki na bramce podnosi się automatycznie jakaś chorągiewka (pożyczyłoby się od liniowego w razie cięcia kosztów)? Wszyscy widzą i nie ma żadnych wątpliwości. To zabijałoby ducha futbolu? Ja myślę, że przeciwnie.
A nawet jeśli nie - dlaczego mecze ostatecznie nie mogłyby być osądzane po meczu (ewentualnie w przerwie również)? Dlaczego FIFA nie anuluje meczów które się odbyły albo nie nakazuje ich powtórzyć jak dzisiaj sugerował jakiś komentator (chyba).

Tak się rozpisałem, aż prawie odbiegłem od głównego wątku notki. Miało być o teorii spiskowej (IMHO każdy powinien mieć swoją, przynajmniej jedną, polecam).
Był czas, że bardzo dużo zdrowia i pieniędzy poświęcałem na zakłady bukmacherskie, później była giełda bukmacherska i trading, itd. Ale nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć, iż piłka nożna jest głównym źródłem dochodów bukmacherów. Więc moją teorię przedstawię w formie pytania gdybającego. Co miałby zrobić taki bukmacher, który przyjął kasę na zakłady, później po zakończonym meczu, zależnie od wyniku wypłacił pieniądze graczom, 'zapomniał' o sprawie, a tu nagle decyzja FIFA - mecz uznaje się za anulowany, nieważny. Co teraz? No nie bardzo wiadomo... Przypuszczam (a może nawet więcej niż przypuszczam), że jakiekolwiek zmiany zasad wprowadzone przez FIFA odbiłyby się głośnym echem na serwisach/giełdach bukmacherskich, które niemal całkowicie musiałyby zmienić swoje strategie i metody działania. Baaardzo drogo by to wszystko kosztowało zapewne, a przecież dużo tańszym sposobem wydaje się po prostu zapobiegać temu wszystkiemu...
Dlaczego więc mam wrażenie, że wszystko o czym pisałem w tej notce prowadzi do jednej myśli, o której tu nie napiszę? :P

O PlusGSM ciekawostki trzy

10 komentarzy

Nie, nie będzie flejmu ani gorzkich żali na temat Plusa, tytuł nie jest ironiczny i ku zdziwieniu wszystkich naprawdę pragnę przedstawić "ciekawostki" nt. wspomnianego operatora. Ciekawostki w sensie, że "ciekawostki", bo być może poniższe funkcjonalności są powszechnie znane, a tylko ja byłem do tyłu (tzw. 100 lat za Africanamerican's). No ale do rzeczy...

1. Uciążliwy spam w formie smsów.
Do niedawna, co najmniej raz dziennie na mój telefon wpływały esemesy reklamowe od Plusa informujące mnie o tym, jakie to świetne promocje pakietów chcą mi zaoferować bym płacił jak najmniej (ehe) lub też, że samochód/pieniądze należą do mnie i wystarczy bym się po nie zgłosił (nie pamiętam, coś w tym stylu).
Bardzo to irytujące. Na szczęście, jak mówi polskie prawo, otrzymywanie tego typu rzeczy jest czymś na co się dobrowolnie zgadzamy ale i z czego możemy spokojnie zrezygnować. Takich smsów reklamowych od Plusa można się w bardzo łatwy sposób pozbyć. By wyłączyć reklamy sms od Plusa należy wysłać wiadomość o treści STOP na numer 2800; po chwili (bywa, że tak chwila trwa do 24h...) otrzymamy informację o potwierdzeniu naszej rezygnacji. Można to też uczynić dzwoniąc na plusową infolinię, ale za to się płaci, natomiast numer 2800 jest darmowy. Wyłączenie jest jednorazowe, nie trzeba go powtarzać. Ja od wyłączenia (jakieś 3 miesiące) nie dostałem jeszcze żadnej wiadomości reklamowej od Plusa.
EDIT: Dla pewności warto wysłać jeszcze jednego smsa o treści SPRZECIW na nr 8000 (również darmowy), coby się całkowicie uwolnić od plusowego spamu (n3m0 - dzięki za podpowiedź ;)

2. Wysyłanie maila przez sms w Plusie
Tę funkcjonalność odkryłem niedawno. Jest niezwykle pomocna i, uwierzcie, potrafi uratować życie ;) Co ciekawe, możliwe jest zarówno wysyłanie, jak i odbieranie maili poprzez smsy. Jak to działa?
By wysłać maila poprzez sms należy skonstruować wiadomość w takiej formie:

(adres email)(temat wiadomości)Treść wiadomości


I wysłać na numer 119999. Osoba, do której wysyłamy takiego mailo-smsa otrzyma wiadomość z adresu

xxxxxxxxx@text.plusgsm.pl



By napisać do kogoś maila w formie smsa wystarczy napisać zwykłą wiadomość i wysłać ją na adres +48xxxxxxxxx@text.plusgsm.pl (oczywiście xxx to nr telefonu odbiorcy). Maksymalna długość maila jest ograniczona do 620 znaków.
To rzeczywiście działa, jednak pojawia się ALE... Współpraca tego systemu i Gmaila (osobiście testowałem tylko na Gmailu, jednak przypuszczam, iż w przypadku innych serwisów jest podobnie) nie wygląda na dopracowaną do końca. Kiedy wysyłany jest mail/sms z Gmaila na telefon, wysyłane również są serwerowe nagłówki które skutecznie psują czytelność smsa i zajmują bezsensownie miejsce w wiadomości. W drugą stronę działa to już bardziej bezproblemowo.

3. Książka telefoniczna Plus GSM
Do wczoraj nie wiedziałem jeszcze, że istnieje coś takiego jak publicznie dostępna baza numerów telefonów komórkowych :) Plus daje możliwość sprawdzenia numeru osoby, której poszukujemy. Warunkiem jest, naturalnie, że ta osoba musi być abonentem postpaidowym. Nie wiem jak jest w przypadku prepaidów i czy zarejestrowanie karty również powoduje wpisanie do tej książki telefonicznej, bo w sumie jest to książka telefoniczna.
Wspomniana książka telefoniczna dostępna jest w serwisie INFO Plus, a korzysta się z niej wysyłając sms na boski numer 777. A sms powinien mieć taką składnię:

T nazwisko/imię (lub i to i to) albo nazwa firmy miasto ulica


Przykładowa treść, jeśli chcemy znaleźć abonenta Jezusa Chrystusa mieszkającego w Krakowie na ulicy Poznańskiej:

T Chrystus Jezus Krakow Poznanska


Jeśli nie uściślimy i wpiszemy tylko T Chrystus Jezus, otrzymamy wyniki z całej Polski (o ile nie będzie ich za dużo do wyświetlenia).
W takim zapytaniu nie należy używać polskich znaków diakrytycznych i w jednej wiadomości nie może znajdować się więcej niż 5 abonentów. Koszt sprawdzenia (czyli wysłania polecenia) jest taki, jak za zwykłego smsa, zależnie od taryfy.

Cóż, mam nadzieję, że od teraz życie wielu stanie się lepsze i piękniejsze! :D

Trener jasnowidz? ;)

2 komentarze

Jakimś specjalnym fanem piłki nożnej nie jestem, jednak od czasu do czasu lubię obejrzeć sobie mecz. Na przykład dzisiaj sobie oglądałem. I sobie coś przypomniałem:

Metro


Źródło: Metro, 4-6 czerwca 2010
I niech mi ktoś powie, że ten mecz nie był sprzedany?!

;)


Kategorie